
Hmm, po trzech próbach pierwszy raz w życiu oddawałem krew (trzy próby bo zawsze kiedy chciałem oddać to byłem chory). Wyssali ze mnie standardowe 450 ml plus dwie czy też trzy fiolki na badania. Żyłki mam na wierzchu, problemu nie było (sąsiadkę tak pokuli, że hej ...), w czasie pobierania też świadom i bez żadnych kłopotów (druga sąsiadka miała zejście ...). Potem herbatka, czekolady (częścią podzieliłem się z dziećmi z domu dziecka) plus jakaś konserwa, soczek, bilecik do teatru, zaproszenie do muzeum geologicznego, koszulka (rozmiar M, właśnie może ktoś chętny bo na mnie trochę mała), jakaś wejściówka do klubu.
Ponadto była możliwość zbadania sobie poziomu cukru we krwi ( 84 mg% - norma) i badanie płuc (oddychanie przez taką maszynkę i potem ładny wydruk z wynikiem)
Ogólnie nie było tak źle, polecam wszystkim mogącym ;)
Hah! Wynik losowania dla mnie rewelacyjny: trafiłem 7 na 7. Wygraną jest moja satysfakcja, dobre oceny i czas wolny, którego nie muszę poświęcać na naukę drugi raz tego samego ;)
Oby tak dalej!
W sumie to nie lubię poniedziałków, jak pewien kot, ale wczorajszy zrekompensował mi wszystkie. No dobra kilka ostatnich ;)
I z tego właśnie oto powodu postanowiłem to upamiętnić tutaj, poniekąd chwaląc się innym. Otóż wczoraj, przez jeden dzień zebrałem 3 (słownie: trzy) razy 4.0 ;) Jak dla mnie bomba. No i tyle chwalenia się jak na razie.
jaaa, wymęczyłem tu tyle słów i mi się skasowało
No to jeszcze raz. W związku z tym, że wokół mnie wszyscy coś piszą nowego na swoich blogach i mnie natchnęło na jakąś notkę. I otóż to pomiędzy rachunkowością, MOiZem, finansami i 5 innymi przedmiotami będę coś tworzył. (Wartość merytoryczną tej notki nie mnie oceniać.)
Więc do sedna. Otóż naturalnym w życiu faktem jest, że po Świętach Bożego Narodzenia mamy Nowy Rok, czyli styczeń. I pewnie prawie każdemu studentowi, a przynajmniej tylko mi, kojarzy się on z sesją :). W powietrzu już ją czuć, znaki na niebie i na ziemi na nią wskazują. W Internecie powstaje twórczość nią motywowana:

Ja już też powoli zaczynam Nią żyć. W przyszłym tygodniu... ech będzie ciężko ;] W następnym ... i następnym ... I tak do marca? Będziemy starać się i dAMy radę ;)
Więcej już nie będę męczył, bo nie będzie się chciało potem czytać tego.
Tak więc POWODZENIA!
A i jeszcze jeden materiał: Sesja rozdupczacz (wpis kolegi)
peace
Edit: poprawka adresu bo usługodawca pierwszy skasował zdjęcie z serwerów.
Naturalną cechą wszech pojętego czasu jest jego nieustające dążenie do przodu, nigdy się nie cofa, nigdy nie ma go więcej. Jest jaki jest. I tak o to nadszedł kres 2007 roku. Roku jakże pięknego. W sumie i wesołego i smutnego. Mógłbym tu robić jakieś podsumowanie, no ale po co? Sam sobie je zrobię, nie dzieląc się nim z nikim, a co ... ;P
Szybko i do sedna: Najszczersze życzenia, których nikt nie będzie oceniał wg wyświetleń google, szczęścia, pomyślności, zdrowia, miłości, radości, uśmiechu na waszych "gębach" i wszystkiego jak najbardziej najlepszego w nowym roku. Żeby 2008 było lepsze od 2007. Peace!
Pajku podrzucił temat rozegrania jakiegoś meczyka na hali w przerwie międzyświątecznej. Są chętni ?
No i moje obawy się spełniły, niestety.
Czekałem z niecierpliwością i niestety stało się najgorsze. I otóż, nie musicie się zrzucać na wózek, jak to co niektóry podejrzewał. :P
Cała sprawa odnosi się do Mikołaja, który już drugi raz o mnie zapomniał. Czyżby zgubił mój adres? Czy spowodowane jest to czymś innym? Ech, o losie ...
No właśnie, pozostało już tylko 5 dni ...
No i stało się to, czego się obawialiśmy. Otóż nasza pani właścicielka, ubiegała się o kredyt na mieszkanie czy tam na coś i niestety kredytu nie dostała. Może i nie byłoby to takie straszne, gdyby nie fakt wystawienia mieszkania, w którym mieszkamy na ... sprzedaż.
I tak oto, mieszkamy sobie spokojnie do momentu aż się zmieni właściciel, a co potem ... hmm oby nic strasznego.
Ech i się zaczęło ...
Moja kochana alma mater zafundowała nam piękny plan, z dużą ilością czasu dla nas, po godzinie 18 ;/. Kurczę no, przegięcie, mogli przynajmniej piątek zostawić wolny, no ale cóż ...
W mieszkanku remoncik mały, na razie malujemy kuchnię, przedpokój drzwi... jak dobrze pójdzie to zapodam zdjątka siakieś ;]
Dodane
Zapomniałem o tym, że sesję zamknąłem pozytywnie z 4.0 w indeksie. Pani Dziuba okazała się miła (zweryfikuję się to na rachunkowości zarządczej, którą mam z nią [chciałoby się rzec: 'znowu ...'])
]:-) gdzieś się zapodział
Hi hi zleciał miesiąc i znowu nie ma o czym pisać x)
Chociaż mogę napisać, że moja Alma Mater zmieniła nazwę na Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie :D link Cóż teraz Uniwerek a nie Akademia, prestiż wiadomo, no i jak brzmi podniośle :)
No to napiszę coś, żeby było z lipcową datą :)
W sumie nic ciekawego się nie dzieje: wakacje. Tylko człowiekowi coraz to więcej lat stuka i starzenie się daje o sobie znać. Tak w ogóle to już pierwsza rocznica była. Marta Żono :* Ach działo się, działo. Niby tak niedawno ...
No i na koniec sznurki do dwóch zdjęć: obrazek 1 obrazek 2
Ekstra, nie pomyślałbym że piorun może w antenę od CB strzelić :O i jeszcze takie uszkodzenia wyrządzić (te widoczne na zdjęciu plus elektryka pojazdu).
Od razu chcę zaznaczyć, że nie mam do nikogo pretensji, no może do mnie :D
Otóż dziś rano miałem egzamin, start 7.30. Wszystko cacy i okej, weszliśmy do sali, rozdała zadania, zaczynamy pisać ... i nagle dzwonek telefonu. Heh. Wkładając telefon do kieszeni profil był ustawiony na 'wibracje', zmienił się w niej (kieszeni) na wibracje i dzwonek. No cóż. Okazało się, że dzwonił Mimek. Nie odbierałem bo i jak. Po egzaminie okazało się, że to Mimek dzwonił, ale nieświadomie... (znowu)
Tak więc mała prośba do kolegi Mimka, jakbyś mnie usunął z opcji szybkiego wybierania, uniknąłbym takich historii w przyszłości. :)
Dzięki i pozdrawiam.
Sznurek do zdjęcia. Nie no akcja mnie rozwaliła. I piękny komentarz: "studenci to mają fazy"
Znalazłem całość piosenki, w bardzo dobrej jakości, którą poniekąd kiedyś wykorzystałem niemiłosiernie w produkcji pewnej.
Hi hi :]
Z okazji Świąt Wielkanocnych przyjmijcie ode mnie najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności. Niech te radosne święta, spędzone w rodzinnym gronie, dodadzą wam sił i radości. Niech się każdemu wiedzie lepiej niż do tej pory, no i niech kazdy będzie szczęśliwy. :D


